 |
Żydzi w Rymanowie mieszkali już w XVI wieku. Różnie układały się stosunki z ludnością chrześcijańską - w 1700 roku rajcowie Krosna wydali nawet uchwałę, stanowiącą, że: "ograbienie lub zabicie Żyda z Rymanowa nie podlega karze" - jednak przez wieki społeczność żydowska trwale wpisała się w krajobraz miasta. Przez wiele lat Żydzi stanowili niemal połowę mieszkańców. Miejscowość była znanym ośrodkiem chasydyzmu, a do rymanowskich cadyków pielgrzymowali liczni wyznawcy z odległych nieraz zakątków.
Kilka słów poświęćmy najsłynniejszemu cadykowi z Rymanowa, urodzonemu w Przytyku Menachemowi Mendlowi synowi Józefa. Był on uczniem Elimelecha z Leżajska i Samuela Horowitza "Szmelkego" z Nikolsburga (Mikulova). Przywodził wspólnotom chasydzkim w Przeworsku i Frysztaku, a następnie zamieszkał w Rymanowie. Uważano go za jasnowidza i cudownego uzdrowiciela. Spod jego pióra wyszły kazania szabasowe "Menachem Cijon", komentarze do Tory ""Ilana de Hayyei" oraz takie dzieła jak "Diwre Menachem", "Ateret Menachem". Nauki pobierali u niego inni wielcy cadycy, między innymi Naftali Cwi z Ropczyc.
Z Rymanowa pochodził Izaak Izydor Raabi, wybitny naukowiec i laureat nagrody Nobla w dziedzinie badań właściwości atomu. Jego prace zostały wykorzystne przy produkcji bomby atomowej. Cmentarz żydowski w Rymanowie powstał zapewne w drugiej połowie XVI wieku. Nekropolia położona jest za cmentarzem katolickim, po lewej stronie ulicy Kalwaria. Dojście z Rynku zajmuje około dziesięciu minut. Dzięki malowniczemu położeniu na zboczu stromego, wysokiego wzgórza i macewom o interesujących inskrypcjach, rymanowski bet olam należy do najciekawszych cmentarzy żydowskich w rejonie Podkarpacia. Mimo wojennych zniszczeń, do dziś zachowało się kilkaset nagrobków, z których najstarsze pochodzą z początków XVIII wieku. Na szczycie wzgórza stoją dwa odrestaurowane ohele, w których pochowano rymanowskich cadyków: rabbiego Menachema Mendla syna Józefa (zm. w 1815 roku) i jego żonę, rabbiego Cwi Hirsza syna Judy Lejba (zm. w 1846 roku) oraz jego syna Józefa Friedmanna (zm. w 1913 roku). Są tu również groby Żydów, zmarłych w epidemiach cholery z XIX wieku. Na skraju cmentarza znajdziemy mogiłę żołnierzy żydowskich, poległych podczas I wojny światowej. Po lewej stronie bramy cmentarnej, można jeszcze dostrzec wzniesienie po zburzonym domu przedpogrzebowym. W czasie II wojny światowej na cmentarzu miały miejsce egzekucje żydowskich mieszkańców Rymanowa - ich masowe, nieoznakowane groby znajdują się poniżej fundamentów domu przedpogrzebowego. Stary mur cmentarny został rozebrany po wojnie. W latach dziewięćdziesiątych XX wieku z inicjatywy potomków rymanowskich Żydów nekropolię ogrodzono płotem z metalowych prętów.
Teren cmentarza jest utrzymany we wzorowym porządku. Dzieje się tak dzięki ciężkiej i bezinteresownej pracy p. Tadeusza Białasa i jego syna Wojciecha. Rodzina Białasów od kilku lat - mimo rozlicznych nieprzyjemności ze strony części mieszkańców miejscowości - opiekuje się cmentarzem, pomaga w pracach przy renowacji synagogi, a także przechowuje klucze do obu wyżej wymienionych obiektów. Dom państwa Białasów znajduje się przy ul. Kalwaria 11. Jego odnalezienie może sprawić nieco kłopotu - budynek nie posiada tabliczki z numerem i znajduje się dwadzieścia metrów w bok od drogi, tuż za posesją przy ul. Kalwaria 10. Przed wizytą na cmentarzu warto wcześniej umówić się telefonicznie - tel. 013 435 64 81.
W Rymanowie osoby odwiedzające synagogę oraz cmentarz żydowski mogą spotkać się z zaczepkami ze strony miejscowego elementu. Od Żydów przybywających tu z zagranicy niektórzy rymanowianie próbują wymuszać niewielkie opłaty.
Warto zapoznać się ze świetnym opracowaniem autorstwa p. Andrzeja Potockiego, zatytułowanym "Żydzi rymanowscy". Książka ta zawiera między innymi szczegółowy opis historii społeczności żydowskiej w Rymanowie, informacje o cmentarzu, synagodze, lokalnych cadykach i czasach Holocaustu.
Zapraszamy też do odwiedzenia strony "Rymanów - Yesterday and Today" |
 |
 |
W styczniu 2007 roku wspomniany uprzednio p. Andrzej Potocki dokonał ważnego odkrycia, odczytując na jednej z macew datę 2 tamuz 376 roku według skróconej rachuby, odpowiadającą 1615 r. Jest to zatem najstarszy, zidentyfikowany nagrobek na cmentarzu żydowskim w Rymanowie. Możemy zatem stwierdzić, że rymanowski kirkut należy do najstarszych polskich nekropolii wyznania mojżeszowego. Przytoczmy tu fragment listu, który p. Andrzej Potocki przysłał do naszej redakcji : "Macewa jest w wyjątkowo dobrym stanie. Została wykonana z piaskowca gruboziarnistego, z jakiego wykonywano kamienie żarnowe na Posadzie Jaśliskiej. |
 |
Tak więc kamień pochodzi z kamieniołomu na górze Kamień nad Jaśliskami. W tej części cmentarza znajduje się jeszcze kilka macew z epitafiami o podobnym kroju pisma, być może także z XVII w., ale niestety w zdecydowanie w gorszym stanie. (...) Zwracam także uwagę na macewę ze szczególnie osobliwą ornamentyką, jest na niej znak solarny jakim ruscy górale: Huculi, Bojkowie i Łemkowie zdobili wytwarzane przez siebie przedmioty, np. skrzynie posażne, łyżniki, stoły skrzyniowe". |