Nie wiadomo, kiedy pierwsi Żydzi pojawili się w Długosiodle. Z całą pewnością mieszkali tu już pod koniec osiemnastego wieku. Świadczy o tym zapis, jaki w 1781 roku poczynił wizytator diecezjalny: "żydów w tej parafii arendarzów z żonami jest 12". W początkach XIX wieku wyznawcy judaizmu z Długosiodła podlegali dozorowi bóżniczemu w Różanie.
Na tle innych miejscowości, Żydzi z Długosiodla wyróżniali się strukturą źródeł utrzymania. O ile w wielu polskich miastach większość z nich trudniła się handlem i rzemiosłem, pod koniec lat siedemdziesiątych XIX w gminie Długosiodle z handlu czerpało zyski jedynie 15 Żydów, natomiast dla 653 osób pochodzenia żydowskiego podstawą utrzymania była praca na roli. Struktura ta najwyraźniej z czasem uległa zmianie. Według "Encyclopedia of Jewish Communities in Poland", w latach trzydziestych XX wieku wśród miejscowych Żydów było dwudziestu krawców, trzydziestu szewców, czterech stolarzy oraz pięciu kowali.
Pod koniec XIX wieku w Długosiodle powstała niezależna gmina żydowska. W miejscowości istniał dom modlitwy - bejt ha-midrasz, działały również izby modlitewne, zwane sztibl, w których gromadzili się chasydzi, pozostający najczęściej pod wpływem dynastii cadyków z Góry Kalwarii. W Długosiodle aktywne były delegatury różnych żydowskich organizacji społeczno-politycznych, między innymi: Agudat Israel, Syjoniści Ogólni, Mizrachi, Beitar, Bund. W 1932 roku działacze ortodoksyjnej partii Agudat Israel otworzyli w Długosiodle szkołę religijną dla dziewcząt "Beit Jakow".
Podczas spisu powszechnego w 1921 r. żydowskie pochodzenie lub wyznanie mojżeszowe zadeklarowało 801 mieszkańców Długosiodła. Stanowili oni wtedy 45,9% całej populacji osady.
Trudna sytuacja gospodarcza i polityczna w okresie międzywojennym odbiła się na sytuacji Żydów z Długosiodła. Według "The Encyclopedia of Jewish life before and during the Holocaust" antysemityzm w latach trzydziestych doprowadził do ograniczeń w handlu i aktów przemocy. W sierpniu 1936 roku w Długosiodle doszło do zamieszek. Tłum zniszczył wiele żydowskich kramów na targowicy, wybijano okna w domach należących do Żydów. Spokój w osadzie przywrócili policjanci. Aresztowano szesnastu Polaków, którzy zostali później skazani na kilkumiesięczne kary pozbawienia wolności. Napięta atmosfera w Długosiodle utrzymywała się także w kolejnych latach. Do ponownej eskalacji przemocy doszło w 1938 roku. W tym okresie podobne wydarzenia miały miejsce także w innych polskich miastach.
W pierwszych dniach wojny do Długosiodła napłynęło wielu żydowskich uchodźców, między innymi z Przasnysza i miast Prus Wschodnich. Miesiąc później, w dniu 5 października 1939 r., w ostatnim dniu święta Sukkot, naziści zmusili Żydów do opuszczenia miejscowości. Dano im na to dwie godziny, nie pozwalając zabierać jakichkolwiek bagaży. Próbujących ukrywać się rozstrzeliwano. Jak podaje "Encyclopedia of Jewish Communities in Poland", na miejscu doszło do wielu doraźnych egzekucji: "Gołda Minkes, właścicielka sklepu z warzywami, została pogrzebana żywcem. Mężczyzna o imieniu Pinkas, rzezak rytualny, został postrzelony i wpółżywy zakopany. Udało mu się jednak wydostać z grobu i po wielu perturbacjach dotrzeć do Białegostoku".
Większość z Żydów wypędzonych z Długosiodła udała się na wschód, między innymi do Zambrowa i Białegostoku. Część z nich została później zesłana przez władze radzieckie do gułagów na Syberii i Uralu. Innych zgładzili Niemcy. Tylko nielicznym dane było doczekać wyzwolenia.