Starsi mieszkańcy Kościana pamiętają, że podczas II wojny światowej na terenie cmentarza Niemcy rozstrzelali grupę osób pochodzenia żydowskiego i pochowali ich w zbiorowej mogile. Po wyzwoleniu dokonano ekshumacji. Rodziny, które rozpoznały swoich bliskich, przeniosły ich ciała na cmentarze w swoich miastach. Zwłoki, których nie zidentyfikowano, zostały prawdopodobnie pochowane w nieznanym nam dziś miejscu.
Śladem po miejscu pochówku kościańskich Żydów jest też macewa, znajdująca się na cmentarzu katolickim przy ul. Bączkowskiego. W jej zwieńczeniu wyrzeźbiono dłonie w geście błogosławieństwa - symbol umieszczany na grobach zmarłych z rodu Kohenów. Wyryte na nagrobku hebrajskie epitafium głosi: "Pomnik człowieka sprawiedliwego, prawego, mądrego i roztropnego [....] naszego nauczyciela i rabina Icchaka HaKohena, zmarłego w wieku 58 lat w dniu 26 marcheszwan i pochowanego w dniu następnym roku 5610 [11.11.1849]. Byłeś człowiekiem bardzo prawym i bardzo [nam] drogim, byłeś [.....] splendoru twojej rodziny, pragnąłeś bliskości B-ga, w sprawiedliwość się przyodziałeś, wstąpiłeś do twojego grobu na wysokościach" (tłum. W. Tworek).
tekst: K. Bielawski & Izabella Domańska
zdjęcia:
Izabella Domańska